Wywiad z Alfredem Małeckim!
Dodane przez Arena Cyrkowa dnia Listopad 24 2018 19:41:04
We wrześniu redakcja naszego portalu odwiedziła Julinek, gdzie na terenie Parku Rozrywki a dokładniej w małej Arenie odbyło się uroczyste nadanie tytułów Honorowego Obywatela Parku Rozrywki - Julinek 2018. Wśród nagrodzonych znalazł się pan Alfred Małecki - wieloletni artysta cyrkowy, klaun, żongler czy treser zwierząt. Przygotowaliśmy dla was drodzy czytelnicy jako jedyny Portal Cyrkowy w Polsce wywiad z panem Alfredem. Życzymy więc miłej lektury.

Portal AC: Jak ocenia Pan cyrk współczesny porównując go z tym z lat poprzednich?

Alfred Małecki: Po prostu technika poszła bardziej do przodu, nie jest to cyrk taki jaki był kiedyś, dawniej może było to,że orkiestra była w pełnym składzie.W tej chwili nagrywane są rzeczy na taśmy, odtwarzane itp, szkoda także,że mało zwierząt jest.Dziwię się,że ktoś zrobił nagonkę stwierdzając,że zwierzęta są tutaj w cyrkach źle traktowane co jest nieprawdą.

AC: Obejrzeliśmy widowisko "Cyrk wczoraj i dziś" w wykonaniu uczniów Państwowej Szkoły Sztuki Cyrkowej w Julinku. Jakie są pana odczucia po obejrzeniu tego spektaklu?

AM: Ogólnie bardzo miłe odczucia, radość po prostu z tego,że są jeszcze ludzie,którzy chcą pracować
w zawodzie cyrkowca. Ponieważ zawód artysty cyrkowego to jest defacto bardzo ciężki zawód,
nie każdy po prostu może, nie każdy ma predyspozycje do tego , aby w takim zawodzie pracować.
Niektórzy ludzie wolą pójść do teatru czy do szkoły teatralnej - tam potrzebna jest dykcja, wygląd
a w cyrku jest zupełnie coś innego, trzeba mieć sprawność fizyczną no i to jest duże poświęcenie gdyż
to jest wędrówka - całe życie na wędrówce. Ja przepracowałem 47 lat w Cyrku, w zawodzie cyrkowym
jako żongler, jako klaun miałem także tresurę zwierząt.

AC: Czy żonglerka jest trudną dyscypliną Sztuki Cyrkowej ?

AM: Bardzo trudną, jedną z najtrudniejszych w cyrku. Żonglerka na pewno jest trudniejsza niż akrobatyka


AC: Czy według pana, reprywatyzacja Polskiego Cyrku w dzisiejszych czasach,
może doprowadzić do tego,że dojdzie do tzw "zabicia" tak pięknej sztuki jaką jest Cyrk ?

AM: To trzeba by się zastanowić, ja myślę ,że nie - że cyrki będą istniały gdyż
skoro istniały tyle tysięcy lat - ja mówię tysięcy gdyż jest to tysiące lat cyrki
może nie cyrki a grupy cyrkowe tzw. trupy kuglarzy - kiedyś to istniało i będzie istnieć.
Cyrk to jest specyficzny rodzaj podawania sztuki, bo to jest sztuka podawana na żywo.
To nie jest nagrane jak w telewizji,że można nagrać sobie, tu jest sztuka pokazana widzowi na żywo.
Żywi ludzie pokazują swoje umiejętności.


AC: Jak cyrk był odbierany przez polską publiczność w tamtych czasach ?

AM: Proszę pana - był. Ja zacząłem w roku 1957, cyrki były - w Polsce istniało 11 Cyrków w tym czasie. Cyrki miały takie powodzenie,że ludzie stali o szóstej rano,w kolejkach po bilety, cyrki miały miejsc dla 1800 osób - nawet do 2000 osób. Dzięki temu codziennie były bite komplety a cyrki stały po miesiąc czasu w jednym mieście.


AC: Dzisiaj programy cyrkowe odbywają się na zasadzie jednodniówek, jak to było możliwe w tamtych czasach?

AM: Niemożliwe, po prostu nie było takiego transportu, były ciągniki typu ursus, ogólnie wozy cyrkowe były inne.Nie było kempingów, nie było takiej techniki podnoszenia masztów jaka jest dziś, wszystko było robione ręcznie Według mnie cyrki będą nadal istniały, były i zawsze będą - ludzie wrócą do cyrku.


AC: Dziękujemy za wywiad

AM: proszę bardzo